30 grudnia 2018

Ostatni haul w tym roku | cz. 2 | Makijaż


Wczoraj pokazałam Wam kosmetyki do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów, które kupiłam w ciągu ostatnich tygodni. Zgodnie z obietnicą dzisiaj zapraszam na powtórkę z rozrywki, czyli kolejny haul. Tym razem pokażę Wam moje ostatnie zakupy kosmetyczne z kategorii "makijaż" :-)

Ostatni haul w tym roku | cz. 2 | Makijaż | Skin79, Bielenda, Maybelline, Makeup Revolution, I Heart Makeup, Golden Rose, Catrice, Wibo, Pierre Rene

29 grudnia 2018

Ostatni haul w tym roku | cz. 1 | Pielęgnacja


Przez dość długi czas prawie w ogóle nie kupowałam kosmetyków i starałam się zużyć to, co mam. Jednak w końcu poszłam na zakupy... Przyznaję, że odrobinę mnie poniosło ;-P W ten sposób mam teraz całkiem sporo nowych produktów do przetestowania. 
Dzisiaj pokażę Wam jakie kosmetyki do pielęgnacji w ostatnim czasie zakupiłam, a już jutro pojawi się na blogu haul z kosmetykami do makijażu :-)

Ostatni haul w tym roku | cz. 1 | Pielęgnacja | Ziaja, Bielenda, Skin79 Sephora, Swanicoco, Dermika, Biotaniqe, Eveline, Laura Conti, Evree, Kneipp, Garnier, Pantene, Schwarzkopf, Batiste

15 grudnia 2018

NeoNail - oliwki do paznokci i skórek


Jak już kilkakrotnie zdarzyło mi się wspomnieć, uwielbiam wszelkie preparaty do dłoni i paznokci.
Zawsze mam ich pod dostatkiem i zużywam w sporych ilościach. 
Jednak w ostatnim czasie jestem zmuszona stosować ich jeszcze więcej, ponieważ moim dłoniom jakoś szczególnie mocno doskwierają tegoroczne niskie temperatury. Chyba najbardziej irytują mnie problemy ze skórkami wokół paznokci... Z tego powodu kilka razy dziennie nakładam na nie produkty mające za zadanie natłuszczenie ich i zmiękczenie. 

Dzisiaj opowiem Wam o pewnym produkcie, po który ostatnio często sięgam i który szczególnie polubiłam. Mowa tu o oliwce do paznokci i skórek marki NeoNail :-)

NeoNail - oliwki do paznokci i skórek

22 października 2018

PIXI - Glow Tonic | Zachwyt czy rozczarowanie...?


Chyba każda z nas kupiła kiedyś jakiś kosmetyk wyłącznie dlatego, że cały internet aż huczał na temat jego cudownych właściwości. Kiedy ogromna ilość blogerek i youtuberek zachwyca się jakimś produktem, który to z dnia na dzień zyskuje wielki rozgłos, zaczynamy mieć coraz większą ochotę na przetestowanie go na własnej skórze... Oczywiście zazwyczaj mamy całkiem sporo oczekiwań wobec tego "cudotwórczego kosmetyku". Na koniec albo dołączamy do grona jego wielbicielek, albo czujemy się rozczarowane, a może nawet oszukane...  

Kilka miesięcy temu zakupiłam taki właśnie wychwalany wszędzie kosmetyk... 
Mowa tu o toniku marki Pixi, który jeszcze niedawno wyskakiwał niemal z każdego urodowego filmiku czy wpisu... Opinie na jego temat były tak pozytywne, a opisy działania tak zachwycające, jakby to był co najmniej intensywny zabieg kosmetyczny w płynie... ;-)
Zaciekawiona kupiłam ten tonik i teraz, po prawie 4 miesiącach stosowania chciałabym przedstawić Wam swoją opinię na jego temat :-)

PIXI - Glow Tonic | Zachwyt czy rozczarowanie...?

27 września 2018

Wielkie denko kosmetyczne! | cz. 4 | Kosmetyki do demakijażu i oczyszczania twarzy


Seria postów denkowych doczekała się jak dotąd trzech części. Znalazły się tu jak dotąd wpisy dotyczące kosmetyków do włosów, ciała oraz dłoni i paznokci. Teraz czas na produkty do twarzy. W całym denku stanowią one największą grupę, dlatego dzisiaj omówię wyłącznie zużyte przez mnie kosmetyki do demakijażu oraz mycia twarzy :-)

Wielkie denko kosmetyczne! | cz. 4 | Kosmetyki do demakijażu i oczyszczania twarzy | Green Pharmacy, Bielenda, Bioderma, Sephora, Clinique, Skin79, Isana, BeBeauty, Clean&Clear, Garnier, I Want

13 września 2018

Wielkie denko kosmetyczne! | cz. 3 | Kosmetyki do pielęgnacji dłoni i paznokci


Jak już dobrze wiecie, denkowy post został tym razem podzielony na kilka części.
Dzisiaj zapraszam Was na przegląd zużytych przeze mnie preparatów do pielęgnacji dłoni i paznokci. Muszę w tym miejscu wspomnieć, że szczególnie uwielbiam wszelkie kosmetyki do paznokci, typu odżywki i oliwki, przez co posiadam ich tak wiele, że mam osobną szufladę przeznaczoną na produkty do dłoni... ;-) Aktualnie zgromadziłam już taką ilość zużytych opakowań, że zdecydowanie zasługują one na osobny wpis :-)

Wielkie denko kosmetyczne! | cz. 3 | Kosmetyki do pielęgnacji dłoni i paznokci | Eveline, Semilac, Fitocosmetic, Sally Hansen, Cztery Pory Roku, Marion, L'biotica, Vianek, Rituals

05 września 2018

Wielkie denko kosmetyczne! | cz. 2 | Kosmetyki do pielęgnacji ciała


Kilka dni temu rozpoczęłam na blogu serię denkowych postów. W pierwszej części pokazałam Wam kosmetyki do pielęgnacji i stylizacji włosów. Jeśli ominął Was ten wpis to zapraszam TUTAJ
Dzisiaj chciałabym skupić się na produktach do kąpieli i pielęgnacji ciała. 
Zużycie tego typu kosmetyków idzie mi zawsze bardzo powoli, ponieważ jako wielka fanka długich kąpieli, mam pootwieranych całe mnóstwo płynów, olejków, żeli i pianek... Zanim więc cokolwiek zostanie zdenkowane mija dużo czasu. Podobnie jest z balsamami do ciała. Stoi sobie ich kilka na półce, a ja sięgam raz po ten, raz po tamten... Pewnie wiele z Was dobrze to zna ;-) 
Jednak tym razem udało mi się zebrać gromadkę kosmetyków z tej kategorii, więc zapraszam Was do dalszego czytania :-) 

Wielkie denko kosmetyczne! | cz. 2 | Kosmetyki do pielęgnacji ciała | Isana, SPA Vintage Body Oil, Anatomicals, AA, Biolove, Evree, Rituals, Bielenda

29 sierpnia 2018

Wielkie denko kosmetyczne! | cz. 1 | Kosmetyki do pielęgnacji włosów


Wpisy, w których prezentuje się swoje kosmetyczne zużycia cieszą się dużą popularnością. Mimo to wiele osób rezygnuje z prowadzenia takiej serii na swoim blogu. Na pewno przygotowanie tego rodzaju wpisu wymaga dużo pracy. Po pierwsze ilość zdjęć, które trzeba zrobić jest znacznie większa, niż w przypadku postów zawierających pojedyncze recenzje. Po drugie ilość produktów, o których się wspomina jest taka, że chcąc pokrótce je opisać, trzeba trochę nad tym zadaniem posiedzieć. Po trzecie trzeba znaleźć w mieszkaniu miejsce na duży worek pełen opakowań. 
Ja jednak lubię denkowe posty i póki co nie mam zamiaru z nich rezygnować. Dzięki nim mogę wspomnieć o wielu produktach, na temat których nigdy nie przygotowałabym oddzielnej recenzji. Jak wiecie takie posty są u mnie zawsze bardzo obszerne. Zużytych przeze mnie kosmetyków jest za każdym razem taka ilość, że wpis zdaje się nie mieć końca... 
Jednak tym razem jest ich aż tak wiele, że postanowiłam podzielić ten wpis na kilka części. Przedstawienie wszystkiego w jednym poście teoretycznie jest możliwe, ale zapewniam, że obejrzenia tego w całości nie zdzierżyłaby nawet najbardziej wytrwała osoba. Nie mówiąc o przeczytaniu wszystkich minirecenzji. Jeśli sądzicie inaczej, to powiem tylko, że wyszło mi blisko 150 zdjęć do opublikowania... 
Ostatecznie zdecydowałam się podzielić kosmetyki ze względu na ich przeznaczenie i każdą z powstałych grup zaprezentować w oddzielnym wpisie. 
Dzisiaj zapraszam Was do zapoznania się z produktami do pielęgnacji i stylizacji włosów :-) 

Wielkie denko kosmetyczne! | cz. 1 | Kosmetyki do pielęgnacji włosów

21 sierpnia 2018

HUGO BOSS - Boss Ma Vie Pour Femme Intense

Aktualna pora roku sprzyja używaniu delikatnych, orzeźwiających zapachów.
Najchętniej sięgamy teraz po mgiełki zapachowe oraz perfumy o subtelnym aromacie.

Perfumy dzielimy zarówno na dzienne i wieczorowe, jak i na te, które najlepiej stosować podczas ciepłej lub zimnej pory roku. Osobiście nie przywiązuję do tego szczególnej uwagi. Jeśli jakiś zapach zrobi na mnie wrażenie, to będę go używać w ciągu dnia nawet jeśli powszechnie uznaje się go za wieczorowy. Podobnie jest z porami roku. Jednak są wyjątki...
Chociaż uwielbiam ciężkie zapachy, które uważane są z trudne, to jednak latem ich unikam. O tej porze roku chętniej sięgam po subtelniejsze aromaty. Jest jedno ale... Muszą mieć w sobie namiastkę tych cięższych nut zapachowych. Na ogół oznacza to jakąś wyczuwalną nutę drzewną, która nadaje zapachowi pazura.

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o zapachu, który urzekł mnie już rok temu i który jest idealny właśnie na lato. Mowa o wodzie perfumowanej marki Hugo Boss o nazwie Ma Vie Intense

HUGO BOSS - Boss Ma Vie Pour Femme Intense

13 sierpnia 2018

Mój kosmetyczny niezbędnik na lato ☀


Lato trwa w najlepsze rozpieszczając nas pięknymi dniami. 
Pod względem panującej temperatury nasz klimat momentami przypomina tropikalny. Pełne słońce, duża wilgotność powietrza, a co jakiś czas przerwa na ulewę... Chociaż upały bywają męczące, to jestem jak najbardziej zadowolona z obecnego lata. Nie rozumiem ludzi, którzy wiecznie narzekają na pogodę. Latem za gorąco i mogłoby już być chłodniej. Zimą za zimno i niech w końcu się się ociepli... Niektórym wiecznie źle... Zdecydowanie unikam takich osób.

Lato to jedyna pora roku, podczas której używam dużo mniejszą niż zwykle ilość kosmetyków. Co prawda maluję się niemal jak zwykle (na ogół rezygnuję jednak z bardziej fantazyjnego malowania oczu), ale moja codzienna pielęgnacja ulega znacznym zmianom. Niektóre kosmetyki są szczególnie potrzebne o tej porze roku, a inne po prostu wyjątkowo dobrze sprawdzają się podczas upałów. 

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam, jakie kosmetyki wchodzą w skład mojego letniego niezbędnika :-)

Mój kosmetyczny niezbędnik na lato | Bioderma, Clinique, Venus, Skin79, Sephora, Pilaten, Termissa, Avene, La Roche-Posay, No36, Iwostin

31 lipca 2018

To trzeba obejrzeć! | Dwa seriale, które uwielbiam i polecam!


W ostatnim czasie coraz silniej odczuwałam potrzebę napisania postu, który nie dotyczyłby kosmetyków. Post, w którym znalazłyby się moje przemyślenia na jakiś temat, albo taki, w którym przedstawiłabym Wam coś z szeroko rozumianej sfery kultury. 
Takie pogadankowe wpisy jak dotąd pojawiły się na blogu trzy razy. 
Pierwszy z nich to 20 faktów o mnie, drugi to Kilka słów o..., a trzeci to odpowiedzi na pytania w ramach Liebster Blog Award
Ostatecznie postawiłam na ten drugi pomysł i stwierdziłam, że dziś opowiem Wam o moich ulubionych serialach. Jako osoba, która ogląda bardzo wiele filmów i seriali, mogłabym stworzyć naprawdę długą listę... Chciałam jednak, żeby były to seriale, które naprawdę wywarły na mnie duże wrażenie. Ostatecznie więc wybrałam dwa, które najbardziej Wam polecam. 
Zapraszam Was do dalszego czytania ;-)

To trzeba obejrzeć! | Dwa seriale, które uwielbiam i polecam!

26 lipca 2018

BIELENDA Botanic Spa Rituals - maseczka regenerująca z kurkumą i wyciągiem z nasion chia


Wśród marek drogeryjnych niewiele jest takich, które naprawdę bardzo lubię i po które z przyjemnością sięgam. Takich, które mają w swojej ofercie bardzo wiele kosmetyków, na widok których od razu wiem, że muszę je przetestować.
Marką, która spełnia wszystkie te kryteria z pewnością jest Bielenda.
Lubię i cenię tę markę od kilku lat. Cieszę się, że ciągle powiększa ona swój asortyment, tworząc coraz to nowsze linie kosmetyków. Każda z nich kusi ładną szatą graficzną, wykorzystaniem ciekawych składników, które w wielu seriach odgrywają główną rolę (np. zielona herbata, róża, kokos&aloes), a także obietnicami, które jak wiele razy mogłam się przekonać, przeważnie zostają spełnione.
Niedawno do oferty marki Bielenda dołączyła seria Botanic Spa Rituals.
Skusiłam się w pierwszej kolejności na maseczkę z kurkumą i wyciągiem z nasion chia.
Aktualnie nie kupuję żadnych produktów do pielęgnacji twarzy i ciała, ponieważ zużywam to, co mam.
Jednak maseczek nigdy dość ;-)
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o tym produkcie :-) 

BIELENDA Botanic Spa Rituals - maseczka regenerująca z kurkumą i wyciągiem z nasion chia

12 lipca 2018

Wielki haul kosmetyczny | Pixi, Sephora, Skin79, Bioderma, Bielenda, Long4Lashes, NeoNail, L'Oreal, Eveline, Pilaten, Marion, Fitocosmetic, Venus, Tisane, Isana, Catrice, Neicha


Ponad miesiąc temu wspomniałam o tym, że przez najbliższe miesiące zamierzam ograniczyć swoje zakupy kosmetyczne do niezbędnego minimum. Nagromadziłam już tak wiele kosmetyków (w końcu nie tak dawno temu pojawiły się na blogu jeszcze dwa inne haule, czyli Sephora&Douglas Haul oraz Haul z drogerii), że muszę to w końcu spokojnie zużyć. Poza tym nie mam co kupować, ponieważ w zasadzie wszystko to, co jest mi potrzebne już mam... W przypadku niektórych rzeczy nawet w nadmiarze ;-) 
Jak zaplanowałam tak robię i jak dotąd nie kupiłam żadnych nowych kosmetyków.
We wspomnianym poście napisałam też, że to, co zakupiłam przed zrobieniem sobie tej przerwy pokażę Wam wkrótce w osobnym wpisie. 
Zapraszam więc Was dzisiaj na całkiem spory haul kosmetyczny ;-)

Wielki haul kosmetyczny | Pixi, Sephora, Skin79, Bioderma, Bielenda, Long4Lashes, NeoNail, L'Oreal, Eveline, Pilaten, Marion, Fitocosmetic, Venus, Tisane, Isana, Catrice, Neicha

23 czerwca 2018

Letnia stylizacja | Zielona sukienka z kwiatowym wzorem


Od dłuższego czasu chodziła mi po głowie myśl, żeby wprowadzić na blogu coś zupełnie nowego.
Zaczęłam rozważać przede wszystkim wpisy, w których przedstawiałabym swoje stylizacje.
Wielokrotnie byłam już do tego zachęcana i czułam, że jest to dobry pomysł ;-) 

Na początku muszę wspomnieć, że preferuję styl jak najbardziej kobiecy. Noszę wyłącznie sukienki oraz spódnice, a wyraziste kolory to coś, co uwielbiam (chociaż pudrowym różem nie pogardzę) :-)

Razem z początkiem lata nadszedł czas na zrealizowanie tego planu, tak więc dziś zapraszam Was na pierwszy post, w którym zaprezentuję Wam swoją stylizację, którą miałam na sobie 3 dni temu, podczas spaceru po parku. Założyłam wtedy sukienkę, którą niedawno kupiłam i którą akurat miałam na sobie po raz pierwszy :-) 

Letnia stylizacja | Zielona sukienka z kwiatowym wzorem

12 czerwca 2018

CLINIQUE - Anti-Blemish Solutions | kosmetyki zwalczające niedoskonałości skóry

Spośród marek wysokopółkowych bardzo cenię sobie między innymi markę Clinique.
Z jej asortymentu uwielbiam między innymi dwufazowy płyn do demakijażu, o którym wspominałam jakiś czas temu w poście zakupowym, krem do twarzy z filtrem przeciwsłonecznym, krem pod oczy z serii Pep-Start, a niedawno polubiłam się z kremem z linii Moisture Surge.

Kilka miesięcy temu bardzo zaciekawił mnie zestaw trzech kosmetyków pochodzących z serii Anti-Blemish Solutions. Seria ta przeznaczona jest ona do skóry borykającej się z niedoskonałościami. Będąc osobą, która ma obsesję na punkcie nieskazitelnej cery, po prostu musiałam zaopatrzyć się w ten zestaw ;-) Poza tym od pewnego czasu miałam w planach wypróbowanie jednego ze słynnych płynów złuszczających marki Clinique. Miał to być płyn pochodzący z serii klasycznych trzech kroków o numerze 2. Kupiłam jednak wspomniany zestaw, tak więc moje zapoznanie się z tym kosmetykiem nastąpi nieco później (zważywszy na to, że kupiłam ostatnio także kilka bardzo ciekawych toników, termin ten zostaje jeszcze trochę przesunięty).

Wracając do zestawu...

W jego skład wchodzą trzy kosmetyki, a są to:
- pianka oczyszczająca (50 ml)
- płyn złuszczający (100 ml)
- emulsja nawilżająca (30 ml).

Jest to więc słynny system trzech kroków, jednak o nieco mocniej sprecyzowanym zadaniu.
Kosmetyków tych używam od kwietnia i dziś chciałabym Wam o nich opowiedzieć :-) 

CLINIQUE - Anti-Blemish Solutions | kosmetyki zwalczające niedoskonałości skóry

04 czerwca 2018

EVREE - upiększająca maska do twarzy


W ostatnim wpisie przedstawiłam Wam swoją opinię na temat czarnej maski marki Evree
Wspomniałam, że zaopatrzyłam się również w maskę pochodzącą z innej serii i obiecałam, że ją także zrecenzuję. Dzisiaj chciałabym zaprosić Was na post poświęcony masce upiększającej marki Evree z serii Magic Rose :-)

EVREE - upiększająca maska do twarzy

28 maja 2018

EVREE - detoksykująca czarna maska do twarzy


Kilka tygodni temu opublikowałam na blogu dwa posty, w których pokazałam Wam swoje kosmetyczne zakupy. Sądziłam, że jest tego tyle, że już naprawdę w tym miesiącu nie będę nic kupować... No cóż...
Kilka dni temu spędziłam w sklepach kilka godzin i chociaż co prawda nie skupiłam się wyłącznie na kosmetykach, bo zakupiłam nową sukienkę (sukienek i spódnic nigdy dość!) i kilka książek, to i tak nie mogłam oprzeć się pewnym "drobiazgom" podczas wizyty w Sephorze i Rossmannie. Ponadto dwa dni temu postanowiłam zamówić kilka rzeczy przez internet. Tak mnie to wciągnęło, że kilka rzeczy przerodziło się w ponad 40 produktów pochodzących z kilku różnych sklepów... Teraz mam poważne zadanie, a mianowicie panować nad sytuacją i pamiętać co ma przywieźć mi kurier, a co mam odebrać (i gdzie)...
Jeszcze jutro mam zamiar wybrać się do klepu, ale już tylko i wyłącznie po ubrania (nowe bluzki pilnie potrzebne, a niestety nie jest mi łatwo znaleźć coś, co trafiałoby w mój gust. Jednak wiem gdzie się tym razem kierować, więc bardzo możliwe, że jutrzejsza wyprawa zakończy się sukcesem ;-)). 
W przyszły miesiącu pojawi się na blogu kolejny haul, a ja już naprawdę zrobię sobie urlop od zakupów. Mam zamiar nabyć tylko i wyłącznie dwie książki. W stronę kosmetyków nie będę nawet patrzeć, bo naprawdę mam już wszystkiego pod dostatkiem ;-) 

W ostatnim poście zakupowym, który możecie zobaczyć TUTAJ, pokazywałam Wam między innymi dwie maski do twarzy marki Evree. Jedna z nich jest detoksykująca, a druga upiększająca. 
Obie zostaną przeze mnie zrecenzowane. Pierwsza z nich właśnie w dzisiejszym poście.
Zapraszam do dalszego czytania :-)

EVREE - Black Rose, detoksykująca czarna maska do twarzy

15 maja 2018

TAFT - puder zwiększający objętość włosów


Kosmetyki zapewniające zwiększenie objętości włosów przydają się zarówno wtedy, kiedy stawiamy na rozpuszczone włosy, jak i na bardziej fantazyjne fryzury. Wśród tego rodzaju kosmetyków znalazłam jak dotąd produkt, który szczególnie przypadł mi do gustu. Nie jest to jednak produkt przeznaczony stricte do zwiększania objętości, ale taki, którego jest to jedno z zadań. Mowa o suchym szamponie marki Batiste, o którym pisałam dawno temu na blogu. Wpis ten znajdziecie TUTAJ.
Postanowiłam jednak przetestować w końcu puder, którego zadaniem jest nadanie włosom objętości.
W pierwszej kolejności zdecydowałam się na wypróbowanie pudru marki Taft.
Dzisiaj zapraszam Was na recenzję tego kosmetyku :-) 

TAFT - puder zwiększający objętość włosów

11 maja 2018

Najpiękniejszy rozświetlacz do twarzy! | BECCA - Shimmering Skin Perfector

Jednym z bardzo ważnych kroków podczas wykonywania makijażu jest dla mnie rozświetlanie. 
Rozświetlacze wprost uwielbiam i nie wyobrażam sobie, żeby nie zwieńczyć swojego makijażu nałożeniem tego mieniącego się kosmetyku. 
Początkowo rozświetlacze występowały w dwóch wersjach - ze złotymi i srebrnymi refleksami. Obecnie mamy te kosmetyki do wyboru niemal w każdym kolorze, z tęczowymi włącznie. 
Ja jednak pozostaję wierna klasyce. Ponieważ jestem osobą bardzo lubiącą złoto i ten właśnie kolor bardzo do mnie pasuje, wybieram kosmetyki rozświetlające mieniące się na ten właśnie odcień. Zdecydowanie unikam tych, które zawierają bardzo chłodne tony i posiadają białe lub srebrne refleksy. 
Od dłuższego czasu bardzo ciekawiła mnie marka Becca, która słynie ze swojej kolekcji rozświetlaczy. Ponieważ ma ona w swoim asortymencie kilka miniatur, zdecydowałam się wypróbować zestaw składający się z płynnego rozświetlacza oraz wersji w kamieniu. Zestaw ten można zakupić w Sephorze wyłącznie w jednym odcieniu (Opal). Na szczęście bardzo dobrze się złożyło, ponieważ nawet gdybym miała wybór, to i tak zaopatrzyłabym się w produkty właśnie w tej wersji kolorystycznej. 
Dzisiaj zapraszam Was na post, w którym przedstawię Wam swoją opinię na temat tych dwóch kosmetyków :-) 

Najpiękniejszy rozświetlacz do twarzy | BECCA - Shimmering Skin Perfector

08 maja 2018

Magnes na zaskórniki...? | CAOLION - plastry oczyszczające skórę nosa


Z pewnością każda z nas marzy o odkryciu genialnego sposobu na pozbycie się wszelkich niedoskonałości skóry, w tym tak bardzo znienawidzonych zaskórników. 
Pamiętam jak lata temu, będąc jeszcze nastolatką wymyśliłam sobie takie urządzenie przypominające magnes, które zbliżałoby się na przykład do nosa, a wtedy wszystko to, co nie powinno na nim się znajdować raz za razem by wychodziło... Jak ja chciałam, żeby ktoś coś takiego skonstruował... W sumie nadal bardzo tego chcę. Niestety, chociaż żyjemy w czasach, w których technologia jest tak niesamowicie zaawansowana, to jednak wciąż są takie, wydawać by się mogło banalne rzeczy, które chyba na zawsze pozostaną w sferze marzeń... Ostatecznie, zamiast magicznym magnesem, musimy zadowolić się plastrami, które w najlepszym przypadku pomogą nam pozbyć się ułamka problemu...
Osobiście plastry do oczyszczania skóry na nosie bardzo lubię.
Testowałam ich już wiele, ale niestety tylko kilka z nich jest w ogóle czegokolwiek warta. 
Niedawno podczas zakupów w perfumerii Sephora zaopatrzyłam się w opakowanie trzech plasterków marki Caolion. Jak się u mnie sprawdziły? Tego dowiecie się czytając dalej :-) 

Magnes na zaskórniki...? | CAOLION - plastry oczyszczające skórę nosa

05 maja 2018

Zakupów ciąg dalszy! | Evree, Bielenda, Golden Rose, Eveline, Nacomi, Schwarzkopf, Hebe Professional, Catrice, p2, Hean, Ewa Schmitt

W zeszłym miesiącu pokazałam Wam kosmetyki, które kupiłam w perfumeriach Sephora oraz Douglas.
Wpis ten znajdziecie TUTAJ.
Napisałam wtedy, że jest to pierwsza część i już wkrótce zobaczycie resztę moich kosmetycznych nowości. Kosmetyki, które Wam dziś pokażę pochodzą tym razem z drogerii i jest ich na tyle dużo, że już bez dłuższego wstępu przejdźmy do ich omawiania :-) 

Zakupów ciąg dalszy! | Evree, Bielenda, Golden Rose, Eveline, Nacomi, Schwarzkopf, Hebe Professional, Catrice, p2, Hean, Ewa Schmitt

01 maja 2018

Puder działający jak filtr upiększający...? | Too Faced - Peach Perfect Loose Powder

Doskonałej jakości podkład i puder to podstawa udanego makijażu. Jako osoba, która ma właściwie obsesję na punkcie idealnej cery, wymagam od tych kosmetyków bardzo wiele. 
Kilka tygodni temu poszukiwałam nowego pudru sypkiego i moją uwagę przykuł puder marki Too Faced, który jest w jej ofercie od niedawna. Mowa o Peach Perfect Loose Powder
Od razu wiedziałam, że muszę go mieć i już następnego dnia wylądował on w moim koszyku podczas zakupów w Sephorze. Kosmetyki, które wtedy zakupiłam pokazywałam TUTAJ
Jeśli ciekawi Was jak się u mnie sprawdził ten puder to zapraszam do dalszego czytania :-)

Puder działający jak filtr upiększający...? | Too Faced - Peach Perfect Loose Powder

27 kwietnia 2018

Gumowe maski do twarzy | Ettang - Cook Pack


Marki kosmetyczne prześcigają się w coraz to nowszych pomysłach na niezwykłe sposoby użycia zwyczajnych kosmetyków... Takie właśnie niestandardowe sposoby są jednym z głównych powodów, dla których chce się je przetestować. Tak właśnie było u mnie w przypadku masek marki Ettang, które pokazywałam Wam kilka miesięcy temu w poście zakupowym. Kupując je nie miałam pojęcia o co w tym wszystkim chodzi...
Jakieś dwie komory z różnymi formułami do wymieszania w saszetce... Do tego te opakowanie przedstawiające miskę z warzywami i owocami... Najzwyczajniej musiałam sprawdzić te kosmetyki. Spośród czterech wersji wybrałam dwie, które najbardziej mnie zainteresowały.
Dzisiaj chciałabym Wam o nich opowiedzieć :-)

Gumowe maski do twarzy | Ettang - Cook Pack

16 kwietnia 2018

Przygotuj ciało na lato! | Moja aktualna pielęgnacja


Wiosna trwa w najlepsze i wreszcie można zakładać na siebie mniej warstw ubrań. 
Wkrótce zaczniemy odkrywać jeszcze więcej ciała. Ja już się niesamowicie cieszę na myśl o tych wszystkich letnich sukienkach, które czekają aż je założę :-D 

W celu jak najlepszego prezentowania się latem trzeba zatroszczyć się nie tylko o piękne stylizacje, ale też o ciało, które powinno być jędrne, gładkie, dobrze nawilżone oraz rozświetlone. 

Dzisiaj chciałabym opisać Wam w jaki sposób ja dbam o swoje ciało i jakie kosmetyki mi w tym pomagają :-) 

Przygotuj ciało na lato! | Moja aktualna pielęgnacja

13 kwietnia 2018

Sephora & Douglas HAUL


Pierwsza połowa obecnego miesiąca minęła mi pod znakiem zakupów, zarówno tych odzieżowych, jak i kosmetycznych. Najpierw spędziłam niemal cały dzień chodząc po różnych sklepach z ubraniami, co zaowocowało zakupem kilku nowych sukienek, spódnicy oraz koszul. Z kolei kilka dni temu udałam się na zakupy kosmetyczne do Sephory i Douglasa. 
Co prawda zrobienie tego typu wpisu planuję od zeszłego miesiąca, ponieważ już wcześniej zgromadziłam sporą ilość nowych kosmetyków, jednak po moich ostatnich zakupach stwierdziłam, że muszę rozbić go na dwie części. 
Dzisiaj zapraszam Was na haul z perfumerii Sephora oraz Douglas :-) 

Sephora & Douglas HAUL

29 marca 2018

KONIEC Z PRZEBARWIENIAMI! | Olej rokitnikowy

Czasem tak jest, że posiadamy coś od pewnego czasu, ale zapominamy o tym lub nie wiadomo dlaczego nie mamy ochoty używać. Kiedy nagle postanawiamy po to sięgnąć okazuje się, ze cały czas tkwił nam przed samym nosem produkt, który zasługuje na miano prawdziwego hitu. Tak może być na przykład w przypadku kosmetyku, który kupiłyśmy pod wpływem impulsu, a teraz nasze kontakty z nim ograniczają się jedynie do mijania go codziennie w łazience. Jak już go jednak w końcu użyjemy to problem, z którym zmagałyśmy się od dłuższego czasu znika błyskawicznie, a my zastanawiamy się dlaczego nie zrobiłyśmy tego wcześniej...

Własnie z czymś takim spotkałam się w tym miesiącu. Kosmetyk, który leżał sobie wzgardzony przez dobrych kilka miesięcy niespodziewanie okazał się być jednym z moich największych odkryć. 

Mowa o olejku rokitnikowym, o którym opowiem Wam w tym wpisie :-)

KONIEC Z PRZEBARWIENIAMI! | Nacomi - olej rokitnikowy

08 lutego 2018

Oczyszczanie i rozjaśnianie cery z kosmetykami marki MEDIUS | cz. 3 | Super Moist Ninja Mask


W ubiegłym roku rozpoczęłam trzyczęściową serię wpisów na temat masek w płachcie marki Medius. Skupiłam się wyłącznie na tych, których zadaniem jest oczyszczenie lub rozjaśnienie cery.
Dzisiaj chciałabym zaprosić Was na ostatnią część, w której zrecenzuję dwie maski z linii Ninja Mask :-)

Oczyszczanie i rozjaśnianie cery z kosmetykami marki MEDIUS | cz. 3 | Super Moist Ninja Mask

13 stycznia 2018

Czyżby ideał..? | RITUALS - Dao Soothing Night Balm


Jak już wielokrotnie wspominałam, jestem fanką kosmetyków marki Rituals. Oryginalne zapachy i przyjemne konsystencje tych produktów sprawiają, że bardzo często po nie sięgam. Marka ta kojarzy się przede wszystkim z kosmetykami do kąpieli i pod prysznic. O tych z serii The Ritual of Sakura pisałam TUTAJ
Jednak w jej asortymencie występują także m.in. kosmetyki do pielęgnacji dłoni. Właśnie o jednym z nich chciałabym Wam dziś opowiedzieć :-) 

RITUALS - Dao Soothing Night Balm