BIELENDA - aktywny krem korygujący

09 marca


Cześć! :)

Wczoraj przedstawiłam Wam moją opinię na temat serum korygującego marki Bielenda. 
Tak jak obiecałam dziś zapraszam na recenzję kremu z tej serii :)



Opis:


Profesjonalny kosmetyk do cery z niedoskonałościami, mieszanej, tłustej, błyszczącej, szarej, z rozszerzonymi porami, z przebarwieniami, z widocznymi zmianami trądzikowymi.


Działanie

Aktywny krem korygujący skutecznie podnosi jakość skóry z niedoskonałościami – mieszanej, tłustej, błyszczącej, szarej, z rozszerzonymi porami, z przebarwieniami, z widocznymi zmianami trądzikowymi. Delikatnie eksfoliuje, skutecznie redukuje błyszczenie skóry oraz zwęża pory, rozjaśnia przebarwienia, dodaje skórze blasku. Redukuje zmarszczki, doskonale wygładza, poprawia nawilżenie i jędrność skóry.

Krem zawiera dużą dawkę silnie działających składników aktywnych.

KWAS MIGDAŁOWY delikatnie złuszcza naskórek, działa antybakteryjnie, zwęża pory, redukuje nadmierne wydzielanie sebum, zapobiega zatykaniu porów, rozjaśnia przebarwienia.

KWAS LAKTOBIONOWY złuszcza naskórek stymulując mechanizmy naprawcze skóry, zapobiega powstawaniu wyprysków, wygładza i ujednolica koloryt cery, intensywnie nawilża.

WITAMINA B3 wzmacnia, odnawia i matuje skórę, podnosi jej odporność na uszkodzenia. Zwalcza problemy skórne – trądzik, zaczerwienienia, szorstkość. Rozjaśnia naskórek, redukuje plamy pigmentacyjne posłoneczne i starcze.



Efekt

Skóra wygląda na młodszą – jest gładka, jędrna, matowa, pełna blasku, o jednolitym kolorycie – po prostu ładniejsza. Pory zwężone, przebarwienia rozjaśnione, niedoskonałości zredukowane i mniej widoczne.



Skład

Aqua, Ethylhexyl Stearate, Niacinamide, Glycerin. Persea Gratissima (Avocado) Oil, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Mandelic Acid, Lactobionic Acid, Lactic Acid, Panthenol, Allantoin, Potassium Cetyl Phosphate, Sodium Stearoyl Glutamate, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Disodium EDTA, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), Butylphenyl Methylpropional, Hydroxycitronellal, Limonene, Linalool, Citronellol






Moja opinia:


Krem zamknięty jest w solidnym, szklanym słoiczku. 




Jego konsystencja jest... dziwna. Sprawia wrażenie lekkiej, ale rozsmarowana na skórze staje się trochę ciężka... 



Z kolei zapach jest nieco kwaśny.

Całkiem przyzwoicie się wchłania, ale pozostawia na twarzy powłoczkę. Nie jest ona tłusta tylko raczej taka tępa... Dlatego ten krem dużo lepiej sprawdzi się na noc, niż pod makijaż. 

Stosuję go zawsze po nałożeniu serum z tej serii, więc nie powiem Wam jak ten krem sprawuje się samodzielnie. Jednak w duecie z serum daje dobre efekty. 

Kiedy go aplikujemy to skóra może lekko szczypać. Czasem mam wrażenie, że szczypie bardziej niż przez serum. Ale jest to tylko chwilowa reakcja skóry na kwasy. 

Działanie można zaobserwować bardzo szybko. Skóra staje się wygładzona i nabiera blasku. Preparat dobrze wpływa na stany zapalne sprawiając, że wysychają i nie rozprzestrzeniają się. 

Od kilku dni mam problemy z cerą. Nie wiem co się dzieje, ale mam wrażenie, że robi mi się stan zapalny na stanie zapalnym... Jakiś koszmarek. Usilnie staram się tego pozbyć i mam wrażenie, że jestem coraz bliżej doprowadzenia mojej skóry do ładu. 
Tak więc wczoraj wieczorem na moją cerą wyglądającą jak siedem nieszczęść nałożyłam serum i krem. Dosłownie po niecałej godzinie widziałam różnicę. Zaczerwienienia i podrażnienia zostały złagodzone, stany zapalne lekko się uspokoiły i przestałam czuć ten okropny dyskomfort. 
Na noc nałożyłam maskę z tej samej serii (pisałam o niej TUTAJ).
Dziś jest lepiej, ale jeszcze trochę pracy przede mną żeby przywrócić ją do normalnego stanu... Naprawdę nie wiem co jej ostatnio odbija :P :/


Myślę, że krem ten jest bardzo dobrym kosmetykiem dla wszystkich osób, które przynajmniej cyklicznie męczą się z niedoskonałościami skóry. Pomaga zwalczyć istniejące stany zapalne i zapobiega pojawianiu się nowych. Pilnuje, aby doprowadzona do ładu cera pozostała po prostu ładna. 

Często jest tak, że jakiś produkt z serii można sobie odpuścić, bo wypada słabo przy tym drugim i nie jest wcale niezbędny. Jednak w przypadku tej serii uważam, że warto stosować serum razem z kremem :) 


Cena: ok. 25 zł / 50 ml




Moja ocena produktu

Ogólne działanie:  4/5

Likwidacja niedoskonałości:  4,5/5

Nawilżenie:  3,5/5

Poprawa kolorytu cery:  4,5/5

Poprawa jędrności skóry: 3,5/5

Konsystencja:  5/5

Zapach:  4/5

Wchłanianie:  4/5

Wydajność:  5/5






Podobne wpisy

4 komentarzy

  1. obiecująca taka perełeczka
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Już się tyle naczytałam dobrego o tej serii że nie mam pojęcia dlaczego jeszcze jej nie wypróbowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wczoraj pisałam o kremie korygującym Bielenda, ale z serii ARGAN, MACADAMIA, MARULA oil ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdzie nie mogłam go znaleźć :( Muszę jeszcze się zabrać do poszukiwań, bo ta seria Biodermy jest cudowna :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze.

Często odwiedzam blogi swoich czytelników.

Pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę!
Nie interesują mnie obs/obs i kom/kom.
Komentarze zawierające linki nie są udostępniane.

Niedawne posty