DermoFuture - kuracja z witaminą C

12 sierpnia


Cześć! :)

Preparaty z witaminą C cieszą się dużą popularnością. Nic dziwnego skoro tak wielu dobrych rzeczy można się po nich spodziewać. Zachęcona obietnicami producenta oraz różnymi opiniami sięgnęłam w końcu po kosmetyk z witaminą C. Zdecydowałam się na produkt marki DermoFuture, którą bardzo lubię. Zawiera on aż 30-procentowe jej stężenie.

Stosuję go już jakieś 2 miesiące, więc czas najwyższy podzielić się z Wami moją opinią na jego temat. Jeśli chcecie wiedzieć jak się u mnie spisał to zapraszam do dalszego czytania :)




Opis:


Intensywnie regenerująca kuracja z witaminą C o najwyższym, bo aż 30-proc. stężeniu (lewoskrętnej) . Dodatkowo znalazły się w niej arbutyna, kwas hialuronowy, wyciąg z gorzkiej pomarańczy oraz gliceryna. 

Wysoko wyselekcjonowane i odpowiednio połączone składniki gwarantują:

  • rozjaśnienie
  • regenerację zniszczonej skóry
  • zmniejszenie skłonności do przebarwień i piegów
  • zwiększenie elastyczności
  • ochronę przed wolnymi rodnikami
  • spowolnienie procesów starzenia
  • uszczelnienie naczyń krwionośnych.

Witamina C wykazuje działania antyoksydacyjne, walczy z wolnymi rodnikami, wspomaga ochronę przeciw promieniowaniu UV, stymuluje syntezę kolagenu, działa rozjaśniająco, wpływa korzystnie na stan skóry trądzikowej, wzmacnia naczynia krwionośne, poprawia stopień nawilżenia skóry. Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka. Działanie gliceryny jest długotrwałe. Penetruje głębsze partie warstwy rogowej naskórka i pozostaje tam, regulując wilgotność przez około dobę. Kompleks proteinowy działa przeciwobrzękowo, walczy z wolnymi rodnikami, natomiast wyciąg z gorzkiej pomarańczy ma właściwości antyoksydacyjne, aktywuje procesy regeneracji i odnowy skóry, nawilża, zwiększa elastyczność i jędrność skóry, działa delikatnie ściągająco i zmniejsza pory, rozjaśnia koloryt cery, odżywia i rewitalizuje skórę zmęczoną. Arbutyna posiada działanie depigmentacyjne, polegające na regulowaniu produkcji barwnika skóry – melaniny, a także na jej równomiernym rozmieszczeniu w naskórku. Usuwa już powstałe przebarwienia posłoneczne, potrądzikowe i plamy starcze. Posiada działanie przeciwzapalne, używana jest w leczeniu trądzika pospolitego. Kwas hialuronowy wpływa korzystnie na stopień nawilżenia, poprawia kondycję suchej skóry. Może być stosowany jako środek nawilżający. Wiążąc wodę w naskórku, wygładza go, a także chroni przed wysuszeniem, dzięki czemu zmniejsza możliwość występowania uczuleń i podrażnień. 




Moja opinia:


Opis tego kosmetyku brzmi bardzo zachęcająco, prawda?

Produkt otrzymujemy w kartonowym opakowaniu. Butelka wykonana jest z ciemnego szkła, co w przypadku kosmetyku z witaminą C jest oczywistością. 


Jest ona niewielka i posiada pipetę, która dobrze 'trzyma' preparat. Nic więc z niej przypadkowo nie wycieka.


Sam preparat jest bardzo rzadki. Konsystencję ma taką jak woda. Niestety przez tak rzadką konsystencję aplikacja jest nieco utrudniona. Można najpierw wydobyć jego niewielką ilość na palce, ale od razu zaczyna przez nie przeciekać... Tak więc ja nakładam go od razu na twarz i szybko rozsmarowuję. Produkt ten od razu się wchłania. Zapach jest delikatny i dość specyficzny, ale nie jest w żadnym wypadku nieprzyjemny.

Teraz najważniejsze, czyli działanie.
Przyznam, że natychmiastowego efektu nie zauważyłam. Co prawda zaraz po nałożeniu produktu skóra jest przyjemnie gładka i nawilżona, ale nie jest to w końcu jakiś spektakularny efekt. Dopiero po kilku tygodniach zaczęłam dostrzegać, że ten kosmetyk bardzo dobrze wpływa na moją cerę. Radzi sobie on z drobnymi niedoskonałościami. Przyspiesza gojenie się obecnych i zapobiega powstawaniu nowych. Zauważyłam, że ogólny stan mojej cery uległ ostatnio dużej poprawie i uważam, że to w sporej części zasługa tego właśnie kosmetyku. Przede wszystkim przyczynił się on do tego, że jest ona bardziej promienna i zdrowiej wygląda. 
Na szczęście nie mam problemu z przebarwieniami, ale czasem stwierdzam, że moja cera mogłaby mieć nieco bardziej jednolity koloryt. Ta kuracja z witaminą C sprawiła, że pod tym względem także stała się ona ładniejsza :) 


Jedyne minusy tego produktu to mały problem z aplikacją oraz to, że nie widać za dobrze ile produktu nam zostało (etykietka jest na tyle duża, że zupełnie nic nie widać do momentu kiedy w butelce została już naprawdę odrobina preparatu).


Cena: ok. 35 zł / 20 ml


Ogólnie jestem bardzo zadowolona z tej kuracji. Witamina C to coś co skóra naprawdę uwielbia :)

A Wy znacie ten produkt? Może polecacie jakieś inne kosmetyki z witaminą C? :) 




Podobne wpisy

10 komentarzy

  1. Bo witaminka C to dobroć ;) Miałam kiedyś taką mgiełkę do twarzy od Skin79 z witaminą c fajnie się spisywała ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z wit C muszę uważać. Niestety seRum aurigia mnie bardzo podraznilo 😯Ale na pewno jesienią będę jeszcze próbować z inną marką.

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię kosmetyki z witaminą C, służy mojej cerze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witamina C to jest niezastąpiona zarówno w kosmetyce , jak i medycynie. Jeszcze niedawno miałam problemy z odpornością, wszytko się mnie czepiało. Aż w końcu poszłam na kurację witaminową u siebie w przychodni w Siedlcach Fonte di Vitae i czuję się o niebo lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  5. czesc, mam pytanie jak przechowujesz to serum? kupilam ostatnio i zamierzam zaczac uzywac, ale nie wiem czy powiino sie przechowywac to serum w lodówce?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzymałam go w lodówce. Taka temperatura wskazana jest głównie w przypadku samodzielnie robionych kosmetyków, które mają bardzo krótki termin przydatności. Tutaj ważne jest to, żeby trzymać je z dala od światła (stąd też taka ciemna buteleczka). Ja przechowywałam to serum po prostu w szufladzie.
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
    2. dzięki za szybką odpowiedź!!! :) wczoraj użyłam po raz pierwszy - wiadomo po pierwszym użyciu cudów nie ma, ale nie ma też niespodzianek na twarzy, więc będę testować dalej :) jeszcze raz dzięki i wszystkiego najlepszego w nowym roku :)

      Usuń
    3. Udanego testowania w takim razie.
      Również życzę wszystkiego najlepszego :-)

      Usuń
  6. Napisz proszę jaki kolor ma Twoje serum, bo moje jest jakieś ciemno pomarańczowe. Poprzednie miałam wiele jaśniejsze, teraz jestem zaniepokojona jago wyglądem. A może są różne rodzaje Dermofuture z vit.C.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno temu miałam ten produkt, ale pamiętam, że odcieniem wpadał w pomarańcz. Jeśli serum od początku miało taki kolor to nie masz powodów do obaw. Jednak jeśli jego kolor się zmienił to witamina C mogła ulec rozpadowi.

      Usuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze.

Często odwiedzam blogi swoich czytelników.

Pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę!
Nie interesują mnie obs/obs i kom/kom.
Komentarze zawierające linki nie są udostępniane.

Niedawne posty