Kilka tygodni temu opublikowałam na blogu dwa posty, w których pokazałam Wam swoje kosmetyczne zakupy. Sądziłam, że jest tego tyle, że już naprawdę w tym miesiącu nie będę nic kupować... No cóż...
Kilka dni temu spędziłam w sklepach kilka godzin i chociaż co prawda nie skupiłam się wyłącznie na kosmetykach, bo zakupiłam nową sukienkę (sukienek i spódnic nigdy dość!) i kilka książek, to i tak nie mogłam oprzeć się pewnym "drobiazgom" podczas wizyty w Sephorze i Rossmannie. Ponadto dwa dni temu postanowiłam zamówić kilka rzeczy przez internet. Tak mnie to wciągnęło, że kilka rzeczy przerodziło się w ponad 40 produktów pochodzących z kilku różnych sklepów... Teraz mam poważne zadanie, a mianowicie panować nad sytuacją i pamiętać co ma przywieźć mi kurier, a co mam odebrać (i gdzie)...
Jeszcze jutro mam zamiar wybrać się do klepu, ale już tylko i wyłącznie po ubrania (nowe bluzki pilnie potrzebne, a niestety nie jest mi łatwo znaleźć coś, co trafiałoby w mój gust. Jednak wiem gdzie się tym razem kierować, więc bardzo możliwe, że jutrzejsza wyprawa zakończy się sukcesem ;-)).
Kilka dni temu spędziłam w sklepach kilka godzin i chociaż co prawda nie skupiłam się wyłącznie na kosmetykach, bo zakupiłam nową sukienkę (sukienek i spódnic nigdy dość!) i kilka książek, to i tak nie mogłam oprzeć się pewnym "drobiazgom" podczas wizyty w Sephorze i Rossmannie. Ponadto dwa dni temu postanowiłam zamówić kilka rzeczy przez internet. Tak mnie to wciągnęło, że kilka rzeczy przerodziło się w ponad 40 produktów pochodzących z kilku różnych sklepów... Teraz mam poważne zadanie, a mianowicie panować nad sytuacją i pamiętać co ma przywieźć mi kurier, a co mam odebrać (i gdzie)...
Jeszcze jutro mam zamiar wybrać się do klepu, ale już tylko i wyłącznie po ubrania (nowe bluzki pilnie potrzebne, a niestety nie jest mi łatwo znaleźć coś, co trafiałoby w mój gust. Jednak wiem gdzie się tym razem kierować, więc bardzo możliwe, że jutrzejsza wyprawa zakończy się sukcesem ;-)).
W przyszły miesiącu pojawi się na blogu kolejny haul, a ja już naprawdę zrobię sobie urlop od zakupów. Mam zamiar nabyć tylko i wyłącznie dwie książki. W stronę kosmetyków nie będę nawet patrzeć, bo naprawdę mam już wszystkiego pod dostatkiem ;-)
W ostatnim poście zakupowym, który możecie zobaczyć TUTAJ, pokazywałam Wam między innymi dwie maski do twarzy marki Evree. Jedna z nich jest detoksykująca, a druga upiększająca.
Obie zostaną przeze mnie zrecenzowane. Pierwsza z nich właśnie w dzisiejszym poście.
Zapraszam do dalszego czytania :-)