AVA - zabieg do twarzy z kwasami AHA

04 października


Cześć! :)

Dzisiejsza recenzja będzie dotyczyć zabiegu do twarzy firmy Ava z serii Professional Home SPA.
Jest kilka rodzajów tych zabiegów, każdy z nich ma inne zadanie.
Od dawna chciałam je wypróbować i w końcu jakiś czas temu kupiłam ich kilka :)
Dzisiejszy post będzie o zabiegu do twarzy z kwasami AHA (AHA RENEWAL THERAPY).




Opis:


Pierwszy, profesjonalny zabieg kosmetyczny w Twoim domu!

Jednorazowy, do samodzielnego wykonania

Professional Home SPA – Age Control - to nowy wymiar skutecznej regeneracji skóry oparty na profesjonalnej linii produktów, przygotowany do przeprowadzenia zabiegu kosmetycznego w domu.
Esencja składników aktywnych zawartych w produktach gwarantuje szybki efekt zabiegu.


Efekty zabiegu:

W pełni zregenerowany naskórek
Skóra nawilżona i wygładzona
Zredukowane zmarszczki i rozszerzone pory
Wyrównany koloryt skóry


Wskazania: skóra wymagająca regeneracji z oznakami fotostarzenia, z przebarwieniami, ze zmianami potrądzikowymi.



Preparaty wchodzące w skład:



1) Płyn micelarny  (15 ml)

Przeznaczony do demakijażu oczu i oczyszczania twarzy. Zawiera struktury miceli, które po zetknięciu ze skórą wiążą zanieczyszczenia i nadmiar sebum całkowicie usuwając je z jej powierzchni. Nie podrażnia oczu, nie wysusza skóry, nie zatyka porów.


2) Maska enzymatyczna  (10 ml)

Delikatny peeling, który oczyszcza i regeneruje skórę, poprawia jej elastyczność oraz spłyca zmarszczki. Enzymy z owoców papai - papaina i ananasa - bromelaina rozpuszczają martwe, zrogowaciałe komórki naskórka, odblokowują zatkane pory i przeciwdziałają starzeniu się skóry.


3) Serum z kwasami owocowymi w ampułce  (3 ml)

Wspomaga proces złuszczania martwego naskórka, zmiękcza i wygładza skórę, zmniejsza przebarwienia, rozjaśnia plamy pigmentacyjne. Zwęża rozszerzone pory, i spłyca zmarszczki. Przeznaczone szczególnie dla osób z bliznami potrądzikowymi, suchością skóry oraz przebarwieniami pigmentacyjnymi.


4) Biostymulująca maska z kwasami AHA 6%  (10 ml)

Eksfoliująco-nawilżająca maska usuwa nagromadzone martwe komórki oraz redukuje warstwę rogową naskórka. Spłyca drobne zmarszczki, rozjaśnia i wyrównuje koloryt. Pozostawia skórę zregenerowaną, nawilżoną i wygładzoną.


5) Serum pod oczy z algami morskimi i koenzymem Q10  (5 ml)

Zawiera ekstrakt z alg morskich, koenzym Q10, wyciąg z ziela świetlika lekarskiego oraz witaminę E. Składniki te stymulują procesy regeneracji skóry, pobudzają odnowę kolagenu. Krem intensywnie i głęboko nawilża skórę, poprawia jej napięcie, elastyczność oraz ogólny wygląd. spłyca istniejące zmarszczki i opóźnia proces powstawania nowych.


6) Krem ochronny intensywnie nawilżający SPF 25  (10 ml)

Przeznaczony do stosowania po zabiegach eksfoliujacych, głównie kwasami AHA, kiedy skóra jest wrażliwa na światło słoneczne. Zawiera filtry UVA - spowalniające proces starzenia skóry i UVB - zapobiegające fotostarzeniu. Krem skutecznie chroni przed promieniami słonecznymi i wzmacnia barierę ochronną skóry, która staje sie miękka w dotyku, dobrze nawilżona o zwiększonej elastyczności i sprężystości.







Moja opinia:


Na wstępie powiem, że nie mam specjalnych problemów z cerą. Potrzebuje jednak ona co pewien czas porządnej regeneracji, złuszczenia i takiego "zastrzyku energii". A właśnie do tego kwasy owocowe są idealne :)

Na opakowaniu znajduje się opis wszystkich sześciu produktów oraz instrukcja jak po kolei wykonywać zabieg. 

Najpierw używamy płynu micelarnego. 
Oczywiście nie robię nim demakijażu tylko po prostu oczyszczam twarz. 

Potem nakładamy maskę enzymatyczną, zostawiamy na 15 minut i zmywamy ciepłą wodą. Ważne żeby przed użyciem wstrząsnąć tubką. 
Maska ta bardzo szybko wysycha na twarzy, więc trochę ciężko ją rozprowadzić. Łatwo się zmywa. 

Następnie nakładamy serum z kwasami owocowymi. Zamknięte jest ono w szklanej ampułce. Przyznam, że bardzo nie lubię tych szklanych ampułek. Z dwóch powodów. 
Po pierwsze nigdy mi się nie zdarzyło żebym zużyła całą jej zawartość od razu, więc muszę kombinować z zamknięciem jej. W sumie czy producenci naprawdę myślą, ze ktoś taką ilość zużyje od razu...?  Śmieszy mnie bardziej chyba tylko przypadek maseczek na których jest napisane żeby  całą zawartość saszetki nałożyć na twarz. Albo ten radosny napis "wystarcza na 2 użycia" kiedy to mamy do czynienia z dwusaszetkowym opakowaniem. Eeee, serio?? Mi jedna saszetka wystarcza na 3-5 razy. I gdybym zaczęła zużywać nagle całą za jednym zamachem to zaczęłabym się porządnie martwić o rozmiar mojej twarzy... :P 
Dobra, wracamy do tematu. Wiadomo, że takiej ampułki nie da się normalnie zamknąć, ponieważ przy otwieraniu trzeba ją przełamać. Roluję więc chusteczkę tak by miała odpowiednią grubość i zatykam nią ampułkę. Trzeba sobie w końcu jakoś radzić ;)
Drugim powodem jest to, że te ampułki lubią się trochę nierówno przełamać i jest wtedy jakiś ostry fragment. Trzeba uważać. Zwykle nic się nie działo, ale np. jakiś miesiąc temu rozharatałam sobie kciuk lewej ręki. Całe szczęście, że nie był to któryś z pozostałych palców, które to są niezbędne do grania na skrzypcach, bo bym się dużo bardziej zdenerwowała :/

Jeśli chodzi o sam preparat to właśnie on najbardziej szczypie. Wyraźnie czuć, że są w nim kwasy. 
Natomiast już po chwili skóra jest wyraźnie wygładzona. 

Kolejnym preparatem jest maska z kwasami AHA 6%. Należy pozostawić ją na 15 minut do wchłonięcia. Nadmiar z kolei usunąć zwilżonym wacikiem. 
Ta maska jest kremowa i łatwo się rozprowadza. Chociaż też ma kwasy to nie powoduje takiego szczypania jak poprzedni produkt. 

Potem wklepujemy krem pod oczy. Wielki plus za to, że krem ten zupełnie nie podrażnia moich bardzo wrażliwych oczu. Ma dość bogatą konsystencję. Szybko się też wchłania.

Na zakończenie zabiegu wklepujemy krem ochronny intensywnie nawilżający.


Po zabiegu cera jest doskonale wygładzona i promienna, a koloryt jest wyrównany. Preparaty bardzo dobrze złuszczają martwy naskórek dzięki czemu skóra staje się świeższa i piękniejsza. Do tego bardzo miła w dotyku. Pory skóry są zwężone. Cera jest też porządnie nawilżona. 

Do zabiegu można dokupić zestaw pięciu ampułek. Jest to jedyny produkt z tego zestawu sprzedawany także osobno. 

Bardzo lubię kilkuetapowe zabiegi. Ten jest zarazem niedrogi i skuteczny. 
Poza tym spokojnie wystarczy na 3 zabiegi. Oczywiście razem z ampułką, bo ona na tyle mniej więcej wystarcza (najkrócej z całego zestawu), ale możemy ją potem albo wykluczyć i używać jeszcze ze 2 razy pozostałe produkty, albo dokupić zestaw ampułek i wtedy możemy przeprowadzić cały zabieg jakieś 5 razy, a resztę ampułek np. używać oddzielnie albo mieć od razu na kolejne opakowanie zabiegu :) 


Cena zabiegu: 30 zł  
Cena ampułek (5 szt): 25 zł




Moja ocena produktu



Działanie:  5/5

Stosunek ceny do jakości:  5/5 

Wydajność:  5/5

Opakowanie: 4/5  (odejmuję punkt za ampułkę)

Reakcje alergiczne:  brak

Dostępność: 4/5  (drogerie Hebe i internet)





Jest to bardzo ciekawy produkt i na pewno do niego wrócę. 
Teraz za to zabieram się za zabieg nawilżający, którego recenzja pojawi się wkrótce na blogu :) 


A Wy miałyście ten zabieg? Albo jakiś inny, na który warto zwrócić uwagę? :)




Podobne wpisy

8 komentarzy

  1. Bardzo fajna, obszerna i rzetelna recenzja ;) nigdy nie spotkałam się z tym produktem - z chęcią zwrócę na niego uwagę następnym razem, jednak cenie w kosmetykach szybkość użycia - tutaj niestety trzeba troszkę podzialac :/ dlatego chciałabym znaleźć krem idealny - który odzywi, nawilzy, i jak wspomnialas - da zastrzyk energii :)


    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za miłe słowa :* Trochę podziałać trzeba, ale też bez przesady ;)
      A takiego kremu idealnego to raczej nie ma :P W sumie to ja wolę stosować bardzo zróżnicowane kosmetyki :) Poza tym raz jest zapotrzebowanie na taki, a raz na inny. Do tego jednym kremem prędzej czy później znudziłabym się i ja i moja skóra :P ;)

      Usuń
  2. Z kwasami AVA nie miałam jeszcze do czynienia, w tym roku zaufałam Bielendzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że też się dobrze sprawuje :) A ten zabieg także polecam kiedyś przetestować ;)

      Usuń
  3. cenię markę ava za składy :) zabiegu nie miałam, ale kupiłam sobie serum z kwasami z innej marki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakiej? Jak się spisuje? :)

      Usuń
    2. z bielendy z kwasem migdałowym i laktobionowym i jeszcze nie zaczęłam serum z olejkiem tamanu z planeta organica, ale zacznę jak mi zejdzie opalenizna po wakacjach :) teraz trochę mi szkoda, za miesiąc powinno być ok ;)

      Usuń
    3. Serum z Bielendy to z tej serii Skin Clinic? Też je mam, ale jeszcze nie zaczęłam :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze.

Często odwiedzam blogi swoich czytelników.

Pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę!
Nie interesują mnie obs/obs i kom/kom.
Komentarze zawierające linki nie są udostępniane.

Niedawne posty