Marki kosmetyczne prześcigają się w coraz to nowszych pomysłach na niezwykłe sposoby użycia zwyczajnych kosmetyków... Takie właśnie niestandardowe sposoby są jednym z głównych powodów, dla których chce się je przetestować. Tak właśnie było u mnie w przypadku masek marki Ettang, które pokazywałam Wam kilka miesięcy temu w poście zakupowym. Kupując je nie miałam pojęcia o co w tym wszystkim chodzi...
Jakieś dwie komory z różnymi formułami do wymieszania w saszetce... Do tego te opakowanie przedstawiające miskę z warzywami i owocami... Najzwyczajniej musiałam sprawdzić te kosmetyki. Spośród czterech wersji wybrałam dwie, które najbardziej mnie zainteresowały.
Dzisiaj chciałabym Wam o nich opowiedzieć :-)
Jakieś dwie komory z różnymi formułami do wymieszania w saszetce... Do tego te opakowanie przedstawiające miskę z warzywami i owocami... Najzwyczajniej musiałam sprawdzić te kosmetyki. Spośród czterech wersji wybrałam dwie, które najbardziej mnie zainteresowały.
Dzisiaj chciałabym Wam o nich opowiedzieć :-)