Jako osoba ogromnie wybredna w kwestii zapachów i jednocześnie niezwykle na nie wrażliwa bardzo rzadko trafiam na perfumy, które mnie dogłębnie zachwycą i tym samym sprawią, że będę im wierna przez lata. Niestety ich stanowcza większość jest dla mnie zupełnie nijaka. Kompletnie do mnie nie przemawiają i już po chwili o nich nie pamiętam. Jestem fanką intensywnych, charakterystycznych i poniekąd "trudnych" zapachów. Uwielbiam drzewne, korzenne i orientalne aromaty. Takie, które długo czuć i które zapadają w pamięć wciąż intrygując.
Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o dwóch zapachach, których jestem ogromną fanką od wielu lat. Są to moi absolutni zapachowi ulubieńcy. Perfumy, które zrobiły od pierwszej chwili wywarły na mnie niesamowite wrażenie i po latach nadal intrygują.