SKIN79 - Egg-Veil Mask

18 kwietnia


Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję jednej z maseczek w płachcie marki Skin79. Tak się składa, że jest to produkt, który ze względu na wygląd oraz opis niezwykle pasował do ostatnich dni. Żartowałam nawet, że robię sobie wielkanocną maseczkę. Dlaczego wielkanocną..? Dowiecie się tego czytając dalej ;-)

SKIN79 - Egg-Veil Mask

Egg Veil Mask to produkt opisywany jako delikatna i miękka jak membrana maska w płachcie, zapewniająca zdrową, gładką i mocno nawilżoną skórę. Jest to arkusz z mikrowłókna, który pozwala skórze swobodnie oddychać, jednocześnie dostarczając jej substancji aktywnych, które dogłębnie nawilżają, uelastyczniają i odżywiają. Według producenta jednorazowy zabieg poprawia stan nawilżenia, działa kojąco na podrażnioną skórę twarzy. Cera staje się wygładzona, wzmocniona, przyjemna w dotyku na długi czas.

Na opakowaniu widzimy jajko, które po części znajduje się w skorupce. Ten fakt oraz sama nazwa maski sugerują, że mamy do czynienia z czymś, co najprawdopodobniej ma w składzie coś związanego z jajkiem. Otóż to prawda - maska ta powstała na bazie hydrolizowanej membrany skorupki jajka. Sama płachta jest tak miękka i delikatna, że przypomina własnie taką membranę obecną w jajku. 

W opakowaniu znajduje się bardzo dobrze nasączona płynem maseczka, która zabezpieczona jest z jednej strony niebieską warstwą ochronną. Należy ją zdjąć po nałożeniu maski na twarz. 

SKIN79 - Egg-Veil Mask

Z całą pewnością jest to najcieńsza i najbardziej delikatna maska w płachcie jaką kiedykolwiek miałam okazję stosować. Tworzy ona na twarzy efekt drugiej skóry. Doskonale do niej przylega i w najmniejszym nawet stopniu nie zmienia swojego położenia. Nie znam innej maski, która dorównywałaby jej pod tym względem. 

Trzymanie tej maseczki na twarzy jest bardzo przyjemne. Czuję jakby moja skóra znajdowała się pod kojącym ją opatrunkiem. Tak się składa, że właśnie to było jej teraz potrzebne... 
W ostatnim czasie zmagam się z lekko przesuszoną cerą. Stanowczo domaga się ona mocnej dawki nawilżenia i regeneracji. Egg Veil Mask od razu po wylądowaniu na mojej twarzy sprawiła, że skóra poczuła się dużo lepiej. 

Po zdjęciu płachty wklepałam w twarz i szyję resztki produktu z opakowania. 
Sam płyn ma kremową konsystencję i pozostawia na skórze coś w rodzaju lekkiej warstwy ochronnej. Jest ona troszkę lepka, jednak w ogóle mi to nie przeszkadza. Tego typu maseczki i tak zawsze stosuję wieczorem, a fakt, że taka warstwa pozostaje na mojej skórze sprawia, że dłużej nie odczuwam potrzeby nałożenia kolejnego kosmetyku. 

Moja cera po zabiegu z użyciem tej maseczki odzyskała poczucie komfortu oraz stała się przyjemnie miękka i gładka. Przez długi czas nie domagała się także nałożenia kremu. 


Cena: ok. 20 zł / szt.


Podsumowując jestem bardzo zadowolona z Egg Veil Mask. 
Jest to bardzo przyjemna w użyciu maseczka, która zapewnia nam chwilę relaksu, a skórze porządne nawilżenie i odżywienie. Z pewnością jeszcze do niej wrócę :-) 



Podobne wpisy

17 komentarzy

  1. Uwielbiam maseczki w płachcie, ale tej jeszcze nie miałam. Z chęcią ją kupie i przetestuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię maseczki w płachcie. Skin79 akurat jeszcze nie miałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zwolenniczką takich maseczek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, zainteresowałaś mnie tą maską :-) bardzo lubię maski w płachcie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są świetne :-) Polecam wypróbować także tę maskę ;-)

      Usuń
  5. Ciekawa jestem jak by się u mnie sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że zwróciłaś uwagę na dopasowanie tego typu maski do twarzy, ponieważ bardzo je lubię, ale jednak czasem dość średnio leżą na skórze, więc taka druga skóra to rzeczywiście coś fajnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku tej maski można zostać bardzo pozytywnie zaskoczonym ;-)

      Usuń
  7. miałam juz kilka produktów od skin79, ale ta maseczka jeszcze nie trafiła w moje łapki. Z tego co widzę powinnam czym prędzej sobie zamówić :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś mi umknęła, bo wcześniej o niej nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze.

Często odwiedzam blogi swoich czytelników.

Pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę!
Nie interesują mnie obs/obs i kom/kom.
Komentarze zawierające linki nie są udostępniane.

Niedawne posty