Ulubione perfumy. Piąty tydzień wyzwania

31 sierpnia


Jako osoba ogromnie wybredna w kwestii zapachów i jednocześnie niezwykle na nie wrażliwa bardzo rzadko trafiam na perfumy, które mnie dogłębnie zachwycą i tym samym sprawią, że będę im wierna przez lata. Niestety ich stanowcza większość jest dla mnie zupełnie nijaka. Kompletnie do mnie nie przemawiają i już po chwili o nich nie pamiętam. Jestem fanką intensywnych, charakterystycznych i poniekąd "trudnych" zapachów. Uwielbiam drzewne, korzenne i orientalne aromaty. Takie, które długo czuć i które zapadają w pamięć wciąż intrygując. 

Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o dwóch zapachach, których jestem ogromną fanką od wielu lat. Są to moi absolutni zapachowi ulubieńcy. Perfumy, które zrobiły od pierwszej chwili wywarły na mnie niesamowite wrażenie i po latach nadal intrygują. 




Pierwsze perfumy, o których powiem to oczywiście moje ukochane Kenzo Jungle. 


Nuty zapachowe:
Nuty głowy: mandarynka, goździk (przyprawa) i kmin
Nuty serca: kminek, mango, heliotrop, ylang-ylang, lukrecja, gardenia i kardamon
Nuty bazy: ambra, paczula i wanilia

Poznałam je 7 lat temu i od tamtego czasu są moim absolutnym numerem jeden! Przez ten czas zużyłam kilka flakonów i na pewno będzie ich jeszcze dużo. Myślę, że nigdy nic nie przebije tego zapachu i żaden inny nie wywoła u mnie takich emocji. 

Butelka tych perfum jest ciężka i solidna. Korek ozdobiony jest wizerunkiem słonika.

Kenzo Jungle to intensywny i charakterystyczny zapach. Ciężki, bogaty i pełen życia. Po prostu niepowtarzalny. Jest także niezwykle trwały. Niesamowity aromat, który nigdy nie przestanie mnie zachwycać. Każdej osobie, która jeszcze go nie zna polecam nadrobić zaległości ;-) Jednak są to perfumy tak oryginalne, że z pewnością nie każdemu się spodobają. Takie zapachy raczej dzielą ludzi na tych co je absolutnie kochają i tych co omijają je szerokim łukiem. Ja osobiście zupełnie nie rozumiem tej drugiej grupy... ;-) 



Drugie perfumy to The One marki Dolce & Gabbana.


Nuty zapachowe:
Nuty głowy: liczi, mandarynka, brzoskwinia i bergamotka
Nuty serca: lilia, śliwka, jaśmin i konwalia
Nuty bazy: ambra, piżmo, wanilia i wetyweria.


Ten zapach poznałam w podobnym czasie co Kenzo Jungle. Właściwie jest to dość niezwykłe, żeby swoje najukochańsze w życiu perfumy odkryć niemal jednocześnie...

Flakon tych perfum prezentuje się bardzo wytwornie. 
The One duetu D&G to zapach niebywale ekstrawagancki i luksusowy. Jest także wyjątkowo kobiecy i uwodzicielski. Ciepły i intensywny. Chociaż jest to mocny aromat to jednocześnie ma w sobie pewną subtelność. Z pewnością zachwyci każdą pewną siebie kobietę lubiącą przykuwać uwagę.



Powiedzcie jakie są Wasze ulubione perfumy?
Odnalazłyście zapach, któremu jesteście i z pewnością zawsze będziecie wierne? 



Podobne wpisy

18 komentarzy

  1. Oj, wcale nie moje klimaty. Ja najczęściej sięgam po perfumy kwiatowe lub owocowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się podoba Dolce Gabbana. Tego pierwszego nie miałam okazji testować. :)

    www.fromcarolinee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Kenzo! Uwielbiam ten zapach :) Lubię ciężkie, mocne kilery z ogonem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie znam wymienionych przez Ciebie zapachów;/ Ja odnalazłam już swoje perfumowe ideały, którym jestem wierna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie słoń jest za ciężki i zbyt pospolity. A drugiego zapachu nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo wiele można powiedzieć o tym zapachu (owszem, jest ciężki) ale nie to, że jest pospolity... Przede wszystkim gdyby tak było to w perfumeriach byłoby na pęczki podobnych perfum. A tak nie jest. W ciągu lat znalazłam tylko jeden, o którym można powiedzieć, że jest z jego "rodziny". Poza tym pospolity zapach to ten, który jest powszechnie używany przez bardzo wiele osób. Tymczasem też tak nie jest ;) Szczerze mówiąc zaskoczyło mnie Twoje określenie odnośnie tego niezwykle oryginalnego zapachu... :)

      Usuń
  6. Nie wydaje mi się, aby odpowiadały mi te zapachy. Wolę coś delikatnego i subtelnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te zapachy takie nie są, ale mimo wszystko warto je przy okazji powąchać i się przekonać ;-)

      Usuń
  7. Nie znam tych zapachów , ale zaintrygowałaś mnie bardzo tym pierwszym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostaje zatem go przetestować ;-)

      Usuń
  8. "Słonik" Kenzo to już klasyka. :-) Z "One" w sumie też się powoli taka robi.

    Słoń ma charakter, więc nie wszyscy go lubią. Ale ma. I jest oryginalny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam styczności z tymi zapachami :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze.

Często odwiedzam blogi swoich czytelników.

Pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę!
Nie interesują mnie obs/obs i kom/kom.
Komentarze zawierające linki nie są udostępniane.

Niedawne posty