DermoFuture - kuracja odmładzająco-wygładzająca

06 maja


Cześć! :)

Jakiś czas temu będąc w Kontigo zauważyłam zestaw odmładzająco-wygładzający do twarzy marki DermoFuture. Na początku pomyślałam, że chyba ktoś kompletnie ogłupiał, a to dlatego, że znajdował się w nim pojemniczek z... tabletkami. Przecież tego typu preparaty nie powinny w żadnym wypadku znajdować się w takich zestawach. Na szczęście okazało się, że to tylko tak wygląda ;) W rzeczywistości te 'tabletki' to przechowalnia dla proszku, który jest jednym ze składników substancji, którą mamy nałożyć na skórę. Uff, tak już lepiej :)

Uwielbiam zestawy do pielęgnacji twarzy, więc nie mogłam przejść obok tego pudełka obojętnie. Ja co prawda odmładzania nie potrzebuję (a nawet nie chcę! ;) ), ale uważam, że trzeba zapobiegać, a nie leczyć. Wykonanie takiego zabiegu może przynieść skórze mnóstwo korzyści takich jak solidne nawilżenie, odżywienie i dotlenienie. Taka możliwość sprawiła, że po chwili zestaw był mój :)



Zestaw składa się z elastyny (jedna porcja to jedna kapsułka), kolagenu w żelu oraz maski dotleniającej. Opakowanie zawiera także akcesoria do wykonania kuracji (mały plastikowy pojemniczek i mieszadełko).




Opis:


Intensywna 30 - dniowa kuracja odmładzająco - wygładzająca. Nawilża skórę na każdym jej poziomie, zapobiega odwodnieniu i przesuszeniu. Pobudza procesy regeneracyjne, stymuluje syntezę kolagenu   i elastyny - białek stanowiących rusztowanie skóry, odpowiedzialnych za jej młody wygląd. Poprawia jędrność, napięcie skóry, spłyca zmarszczki. Kuracja składa się z:

Kapsułki elastyny - z wiekiem ilość elastyny w naszej skórze zmniejsza się, dlatego skóra traci swoją jędrność, elastyczność i napięcie. Kapsułki nawilżają, pobudzają syntezę elastyny w skórze, wygładzają ją.

Aktywny kolagen   w żelu - intensywnie nawilża skórę, wzmacnia jej bariery ochronne. Pobudza procesy odnowy komórek, poprawia jędrność i napięcie skóry, redukuje widoczność zmarszczek.

Preparat dotleniający z koenzymem Q10 - maska kremowa przyśpieszająca transport kolagenu   i elastyny do skóry właściwej w celu spotęgowania działania odmładzającego. Działa antyoksydacyjnie, neutralizuje szkodliwy wpływ wolnych rodników na skórę. Pobudza procesy odnowy komórek skóry, wyrównuje jej koloryt. 
Składniki aktywne:
Koenzym Q10   - dotlenia skórę, poprawia jej koloryt, stymuluje odnowę komórkową, działa antyoksydacyjnie.
Witamina A   - nawilża, usprawnia odnowę komórkową, wygładza skórę, chroni przed wpływem wolnych rodników. 
Witamina C   - działa łagodząco, kojąco, rozjaśnia przebarwienia, pobudza syntezę kolagenu   i elastyny.
Witamina E   - nawilża, łagodzi, działa antyoksydacyjnie i przeciwstarzeniowo.
Olej migdałowy - nawilża, odżywia skórę, wygładza ją, wzmacnia jej bariery ochronne.


Efekt widoczny jest już od pierwszego użycia, skóra staje się jędrniejsza, elastyczniejsza, bardziej napięta.



Moja opinia:


Najpierw opowiem o samym przeprowadzaniu zabiegu.
Plastikowy pojemniczek i mieszadełko wyglądają jak wyciągnięte z domku dla lalek ;) Ogólnie są to drobiazgi, a jednak bardzo przydatne.
Tak więc wyciągamy z opakowania elastynę oraz kolagen i zaczynamy zabawę w małego chemika ;D

Najpierw musimy przesypać proszek do małego pojemniczka. 


Tu mogą zacząć się schody... Kapsułki są ze sobą mocno połączone w połowie. Trzeba je w tym miejscu otworzyć i wysypać zawartość. 


Za pierwszym razem spróbowałam tak zrobić, ale otworzenie takiej kapsułki było na tyle trudne, że wiedziałam, że jak zaraz to mocniej zrobię to proszek wyląduje wszędzie tylko nie w pojemniczku... Hmmm, z pewnością otwieranie jej w ten sposób sprawia, że cześć produktu idzie na straty. Jednak u mnie nic nie może się zmarnować i od razu wiedziałam, że trzeba to jakoś mądrzej rozegrać niż tak jak sugeruje producent. Tak więc kiedy chcę otworzyć kapsułkę biorę ją w ręce tak żeby była ustawiona pionowo, uderzam o górną część, żeby proszek opadł i robię nożyczkami małe nacięcie. Otworek gotowy, więc zaczynam przesypywanie. Pod koniec rozcinam do końca i wysypuję resztkę produktu. Gotowe! 100% elastyny znajduje się w pojemniczku :)

Następnie do proszku trzeba dodać kolagen w żelu. 


Producent twierdzi, że wystarczą 3 dawki... Otóż NIE wystarczą... W 3 dawkach elastyna prawie w ogóle się nie rozpuści i całą twarz będziemy mieć w takiej dziwnej skorupce. Należy dodać co najmniej 6 dawek. 


Elastyna i tak do końca się nie rozpuszcza, ale przy zwiększonej dawce masa jest duuużo gładsza i lepiej wszystko wnika w skórę. 

Kiedy mamy już gładką masę w pojemniczku to nakładamy ją na twarz. Niemal natychmiast czuć lekkie napięcie skóry. Coś się dzieje ;) Mimo wszystko trochę wiórków z elastyny na twarzy zostaje, ale zaraz i z tym sobie poradzimy.

Czekamy kilka minut i nakładamy maskę. 


Wygląda ona jak budyń waniliowy. Ma taki kolor, konsystencję, a momentami nawet pachnie mi waniliowo... :)


Nakładanie maski jest bardzo przyjemne i sprawia, że wszystkie pozostałości elastyny wnikają w skórę. Początkowo maskę wmasowujemy i wmasowujemy, a jej gruba warstwa ciągle jest na skórze. Trzeba ją zostawić i zaraz się ładnie wchłonie :)

Tak wygląda przeprowadzanie zabiegu.
Wbrew pozorom zajmuje to wszystko niewiele czasu. 10 minut spokojnie wystarczy :)

A co z działaniem...?

Bezpośrednio po zabiegu skóra jest delikatnie napięta (w przyjemny sposób) i dobrze nawilżona. Ja wyraźnie czuję, że własnie zrobiłam dla niej coś bardzo miłego :)
Następnego dnia nawilżenie jest nadal wysokie. Cera ładnie i zdrowo wygląda. Jest jędrniejsza, a jej koloryt zostaje wyrównany.

Ja nie stosuje tego zabiegu codziennie, tylko tak 2-3 razy w tygodniu. Jak wspominałam odmłodzenia nie potrzebuję, a chcę po prostu mocno nawilżyć i odżywić skórę oraz dać jej "zastrzyk energii". Pod tym względem zestaw ten spisuje się bardzo dobrze. 
Polecam go wszystkim, którzy lubią intensywnie dopieścić swoją cerę, a jednocześnie chcą zapobiegać przedwczesnemu jej starzeniu się. Zabieg ten to wspaniała uczta dla skóry :)


Cena: ok. 60 zł



Miałyście ten zestaw? 
Lubicie tego typu zabiegi?



Podobne wpisy

5 komentarzy

  1. Zabiegi takie uwielbiam ale z DermoFuture nic jeszcze nie miałam.
    Może kiedyś się rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa ciekawostka. Nigdy nie miałam takiego zestawu, firmę znam, ale chyba nigdy nic nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam kurację z wit C tej marki i również świetnie się sprawdza. Bardzo pomaga mi w walce z przebarwieniami po niedoskonałościach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. super taki zestaw, nie widziałam go u siebie w żadnej drogerii, a szkoda, bo chetnie bym wypróbowała :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze.

Często odwiedzam blogi swoich czytelników.

Pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę!
Nie interesują mnie obs/obs i kom/kom.
Komentarze zawierające linki nie są udostępniane.

Niedawne posty