Nowa pudełkowa przygoda, czyli lutowy LovelyBox :)

09 lutego


Cześć! :) 

W tym roku pojawiło się na rynku nowe pudełko. Jest to LovelyBox.
Jest to pudełko-niespodzianka. Przed otrzymaniem znamy jedynie kilka podpowiedzi co do zawartości...

Pierwsza edycja była w styczniu. Ja swoja przygodę z tymi boxami zaczęłam w lutym.
Skusiła mnie wiadomość, że w pudełku znajdzie się pełnowymiarowy produkt od SKIN79. Na fb podano informację, że będzie to kosmetyk, który nie pojawił się jeszcze w żadnym tego typu boxie, więc nie potrzebowałam więcej zachęt i złożyłam zamówienie :) 
Koszt tych pudelek to 69 zł (łącznie z przesyłką). 
W edycji lutowej znalazło się 5 produktów. Trzy to kosmetyki, a dwa są do jedzenia. 
Bardzo byłam ciekawa czy spodoba mi się ten zestaw. 
Ostatnio okropnie zawiodłam się na jednym z subskrypcyjnych pudełek, kupowanym przeze mnie regularnie, a jeszcze inne już jakiś czas temu straciło dawny poziom... 

W końcu nadszedł moment oceny mojego pierwszego LovelyBoxa...


Przesyłkę otrzymujemy w kartonowym pudełku przyozdobionym wstążką. 
Pierwsze co zauważyłam to to, że jest ono dość ciężkie.

Po otwarciu widzimy, że produkty są zamknięte w papierze prezentowym zaklejonym ozdobą w kształcie serduszka. 



Kiedy dostałam się do środka zobaczyłam produkt na widok którego wydałam okrzyk zachwytu. 
Jest to właśnie ten zapowiadany produkt od SKIN79. 


Od dłuższego czasu zbierałam się do zakupu żelu aloesowego, więc moja radość jest wielka, że właśnie to on znalazł się w boxie :) 
Cena: 50 zł / 300 g



Drugim produktem jest żel pod prysznic marki Vianek. 


Na ten moment mogę powiedzieć, że ładnie i orzeźwiająco pachnie... Takimi lekko cierpkimi cytrusami. 
Cena: 16 zł / 300 ml



Kolejny produkt to maska w płachcie z meksykańskim kaktusem i czarną morwą. Produkt ten jest firmy Biji Beautiful. Pierwszy raz o niej słyszę. Chętnie przetestuję :) 


Cena: 7 zł / 30 ml



Dwa ostatnie produkty to owocowe Smoothie na bazie całych owoców bez dodatku cukru oraz konserwantów firmy Fimaro [Cena: 4,20 zł / 250 ml], a także kukurydziane chrupki marki CIBI o bardzo ostrym smaku (ser&jalapeno) [Cena: 4 zł / 50 g].



W pudełku znalazły się też ulotki, broszurki reklamowe, próbki dwóch kremów BB od SKIN79, próbka kremu pod oczy Sylveco oraz rabat na zakupy w sklepie Zeea.


Na samym dnie znajdowała się też koperta zawierająca karteczkę z odręcznie napisanymi podziękowaniami za zakup pudełka :)



Tak właśnie prezentuje się cała zawartość lutowego LovelyBoxa. 



Połączenie kosmetyków i przekąsek przypomina to z czym mamy do czynienia np. w ChillBoxie. 
Jeśli chodzi o kosmetyki to oczywiście najbardziej cieszę się z żelu aloesowego i już dziś zaczynam testowanie :) Nareszcie :)
Super też, że znalazł się tu też kosmetyk marki, którą pierwszy raz widzę na oczy. Na pewno przejrzę jej asortyment ;) 
Z kolei firma Vianek dopiero niedawno pojawiła się na rynku. Jest to odgałęzienie popularnego Sylveco :) Co prawda wolałabym peeling, ale żel też z przyjemnością zużyję :)
Pikantne przekąski bardzo lubię, a Smoothie pewnie też zaraz zniknie :) 

Jestem zadowolona z mojego pierwszego LovelyBoxa. Chociaż wielkiej różnicy między ceną a wartością nie ma (dokładnie 12 zł), to produkty są fajnie dobrane. I ten aloes <3 

Warto też docenić to, że paczki zostały wysłane 8.02. Bardzo szybko i sprawnie wszystko się udało :) 

Niestety edycja lutowa wyprzedała się jeszcze w styczniu, ale można już zamawiać marcowy box :) Na fb są publikowane podpowiedzi jakie firmy pojawią się tym razem. 
Ciekawa jestem co będzie dalej...
Póki co mogę stwierdzić, że początki tych boxów są udane :) 




Moja ocena pudełka 

Zawartość:  5/5 

Urozmaicenie produktów:  5/5

Szybkość realizacji zamówień: 5/5





Słyszałyście o LovelyBoxie?
Macie tą edycję? Co o niej sądzicie? :)



Podobne wpisy

25 komentarzy

  1. pierwsze słyszę o czymś takim...a te produkty raczej nie przypadłyby mi do gustu :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Również pierwsze słyszę o tych pudełeczkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewiele osób póki co słyszało o nich ;)

      Usuń
  3. Podoba mi się, że dbają o klienta i odręcznie piszą kilka miłych słów.

    OdpowiedzUsuń
  4. oszczednosc na pudelku to 2 zl :) aloes ze skin79 od dluzszego czasu jest do kupienia za 39,9 i taka kwota powinna widniec na karcie produktow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ale zawsze na kartach umieszcza się standardową cenę produktu.
      Racja, mogłam o tym wspomnieć ;)
      Jednak ważniejsze według mnie od oszczędności jest to czy produkty się podobają :) Może być nawet taka sama wartość i cena, ale jak rzeczy są fajne i do tego mogę poznać nieznane dotąd marki to jest wszystko super. A z czasem może i ta oszczędność też będzie się zwiększać :)

      Usuń
    2. Ja też zamówiłam, akurat w tym miesiącu 3. Chill, pretty i lovely. Zauważyłam, że wiele osób boli tzw. oszczędność a ja jestem takiego samego zdania jak Ty. Do boxów podchodzę pod kątem tego, że podobają mi się kosmetyki a nie, że oszczędzam 2,3 czy 30zł. Chill rozkręcił się bo jest już prawie rok, pretty rozkręca się ale zamawiając ich boxy na początku nie zauważyłam aby szaleli z oszczędnością. Każdy od pierwszego pudełka pnie się w górę. Wydaje mi się, że boxy zamawiamy dla przyjemności a nie dla kasy. :)

      Usuń
    3. Dokładnie :) Wiadomo, że jak ludzie zaczynają z takim interesem pudełkowym to od razu nie zrobią tak, żeby była jakaś wielka oszczędność. I tak uważam, że się postarali :) ChillBox z tego co widzę od pewnego czasu trzyma niezły poziom, a PrettyBox na początku mnie nie zachwycił, ale też się rozkręca :) Po tym natomiast od razu widać, że stanowczo warto go obserwować :D

      Usuń
    4. Każdy box rozkręca się i potrzeba na to czasu jak z każdą firmą, działalnością itd. Ludzie niestety nie patrzą, że w tych 69zł/89zl/65zł jest wliczona przesyłka więc oszczędność na kosmetykach we wszystkich boxach jest znacznie większa. :) Różni ludzie, różne podejście. Ja cieszę się z kosmetyków, inni z kasy. Świetny, lekki i przyjemny wpis. :)

      Usuń
    5. Całkowicie się z Tobą zgadzam :)
      Dziękuję :D

      Usuń
  5. bardzo fajne te odręczne podziękowania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawa zawartość, ja mam ochotę na chillboxa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, jeszcze nigdy nie zamawiałam ChillBoxa, a marcową edycję chętnie bym przygarnęła :)

      Usuń
  7. O dosyć ciekawa zawartość pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że aloes naprawdę Cię urzekl... ;) Moja uwagę najbardziej zwróciły odręcznie napisane podziękowania :D bardzo miły gest ze strony zespołu :) niestety zawsze musi być coś gorszego żeby było coś ekstra, jak w tym przypadku produkt skin... Może kiedyś doczekasz się pudełka - ideału :-*


    P.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna zawartość, myślę nad zamawianiem tego pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się box. Fajnie, że jest ich coraz więcej. Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dla mnie pudełko kompletnie niewarte swojej ceny ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Średnio podoba mi się zawartość tego pudełka, ale odręcznie napisane podziękowanie mnie urzekło :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa zawartość. Najbardziej zainteresowała mnie maseczka.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze.

Często odwiedzam blogi swoich czytelników.

Pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę!
Nie interesują mnie obs/obs i kom/kom.
Komentarze zawierające linki nie są udostępniane.

Niedawne posty