Conny - maski w płachcie

06 stycznia


Cześć! :)

Dziś przybywam z pierwszym w tym roku postem :)

Chciałabym przedstawić Wam maski w płachcie firmy Conny, które kilka miesięcy temu pojawiły się w drogeriach Natura. 

Jest 10 rodzajów. Ja wybrałam dla siebie 6.



Każda maska ma swoje zadanie. A to oczyszczenie, a to regeneracja albo ukojenia. Podstawowym jednak zadaniem każdej z nich jest nawilżenie skóry. 

Oczywiście najbardziej entuzjastycznie podeszłam do wersji ślimakowej ;) Chociaż nie ukrywam, że bardzo ciekawiła mnie także maska z węglem drzewnym. Z taką jeszcze nigdy się nie spotkałam...

Wszystkie maski są porządnie nasączone i dobrze przylegają do skóry. 
Ich działanie jest średnio intensywne. Ogólnie przywracają komfort skórze, staje się ona przyjemna w dotyku, jednak spektakularnych efektów nie ma. 
Specjalnych różnic między poszczególnymi maskami także nie ma.

Najbardziej jednak polubiłam się z maską z wyciągiem ze śluzu ślimaka, z platyną oraz z aloesem.






Z tej grupy to one najlepiej się sprawdziły. Bardzo dobrze nawilżają i wygładzają skórę.


Cena: 8 zł / szt.


A Wy miałyście te maski? Co o nich sądzicie?


Już niedługo zrecenzuję maski ze SKIN79.
Część czeka na przetestowanie, a druga część jutro do mnie przybędzie :)




Moja ocena produktu


Ogólne działanie:  3/5

Nawilżenie skóry:  4/5

Nasączenie masek:  5/5

Reakcje alergiczne:  brak

Dostępność:  2/5



Podobne wpisy

5 komentarzy

  1. Właśnie dzisiaj stałam przed półką w Drogerii Natura i zastanawiałam się nad ślimakiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham maski w płachcie, najlepiej spróbować tych azjatyckich bo dają rewelacyjńe efekty. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. dostępna z granatem i wężem w carefourach za 2,50 ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze.

Często odwiedzam blogi swoich czytelników.

Pamiętaj, że to nie jest miejsce na Twoją reklamę!
Nie interesują mnie obs/obs i kom/kom.
Komentarze zawierające linki nie są udostępniane.

Niedawne posty